wtorek, 4 listopada 2014

Hell is Round the Corner







Myślałem,że doprowadzą mnie do jakiejś niezwykłej historii,
dzięki której zyskam rozgłos,World Press Photo,salony staną dla mnie otworem,
a redaktorzy pism międzynarodowych zaczną wydzwaniać z prośbą o jakikolwiek materiał mego autorstwa, tymczasem przycupnęły pod dębem i obserwowały wiewiórki.






poniedziałek, 3 listopada 2014

Perfect day










Dom starców, dom spokojnej starości, dom, gdzie się umiera…
Wolałem tam być, niż na skretyniałych "ściankach",
gdzie pseudo aktorzyce prężą swe pseudo wdzięki i nic absolutnie z tego nie wynika.
Większość ludzi żyje spontanicznie sztucznym i zapożyczonym życiem.
"Większość ludzi to inni ludzie", powiedział kiedyś Oscar Wilde.
Gdy wpadałem w odwiedziny do Szymonidasa, zawsze miałem bagażnik pełen peruk,
pióropuszy, futer i dzikich masek. Przebieraliśmy się, przebierałem ich. Cały dom, kobiety na górze
i mężczyźni na dole. To był czas karnawału. Zawsze, nieważne czy zaduszki,czy Boże Narodzenie,
czy Wielkanoc.Na imprezę zawsze był czas.Chciałem tym ludziom wnieść trochę życia.
Oni 3/4 dnia NIC nie robią, dosłownie NIC, czekają na śmierć. Wegetują.
Ponad połowa ludzi na tych zdjęciach już nie żyje, mieli niezwykłe życiorysy i chyba czasem dobrze się razem bawiliśmy.Gdy patrzyłem na ich pomarszczone, blade skóry nie współczułem.Każdego to czeka.Gdy patrzyłem im w wyblakłe białka rozważałem wszechświat i moją/naszą małą wolność istnienia w tu i teraz.


czwartek, 30 października 2014

First photo of Szymon Bojko.


Jest to jedno z pierwszych zdjęć jakie zrobiłem Szymonowi.
Spotkaliśmy się zimą 2013 roku.
Przez cały rok,prawie,aż do śmierci (24.10.2014) fotografowałem tego niezwykłego człowieka.
Szymon Bojko-luty 2013-w swoim mieszkaniu przy ul.Puławskiej,w Warszawie.